czwartek, 3 lutego 2011

Kokosowy wafel z Michałkami

Coś dla miłośników kokosu- bo ten specjał pachnie i smakuje jak batonik bounty.


Masa kokosowa
25 dag kokosu
3szkl mleka
1,5 szkl cukru
cukier wanilinowy
mleko cukier i cukier wanilinowy gotować na małym ogniu do jasno kremowego koloru (ok 1,5 - 2 godz.)
do gotującej sie masy wsypać kokos i jeszcze chwile gotować, często mieszając a nastepnie ostudzić

20 dag masła
1 namoczona w mleku bułka pszenna - odcisnąć i zmielic przez maszynkę

masło utrzeć na puszystą masę dodać zmieloną bułkę , utrzeć- następnie dodawać masę kokosową i dokładnie połączyć mikserem

Masa kakaowa
3 jaja
1 szkl cukru
20 dag masła
1- łyżki spirytusu
15 szt czekoladek Michałki - starte na tarce
bakalie ( pokrojona drobno czekolada z orzechami, rodzynki)

jajka ubić na parze z cukrem - ostudzić
masło utrzeć i dodawać po łyżce masę jajeczną, dodać spirytus, starte michałki i pokrojone bakalie - dobrze wymieszać

Pierwszy wafel przełożyć połową masy kakaowej, przykryć waflem, nałożyć całą masę kokosową, trzeci płat wafla, reszta masy kakaowej i czwarty wafel.
Obciążyć deseczką i zostawić aby stężał.
Słodki, kokosowy pysznyyyyy

wtorek, 18 stycznia 2011

Drobiowe udka w miodzie z sosem sojowym.

Nie cierpię smaku słodkiego tam gdzie go być w moim przekonaniu  raczej nie powinno. Więc nie przepadam za sałatkami z ananasem czy rodzynkami- i od dziecka nie znoszę połączenia mięty z czekoladą - ale to taka dygresja- bo nie o mięcie będzie i nie o czekoladzie.
Smak słodki przypisany jest przez mój mózg -jedynie do deserów i napojów. Koniec i basta.
I tak sobie żyłam w tym błogim przekonaniu obserwując z lekkim skrzywieniem jak ślubny delektuje się sałatką z kurczakiem i ananasem której sama w domu nie robię i na którą to zdarza się trafić kiedy jesteśmy na występach gościnnych u rodziny i znajomych.
No więc miód i mięso hmm ewentualnie w czasie grillowania żeberek czy skrzydełek coby glazurka ładna była. Do czasu moi drodzy kiedy Ewa Wachowicz pokazała ten przepis w TV. Zrobiłam raz potem drugi itd... Przepis poszedł w świat - w pracy, w rodzinie i nawet za Wielką Wodą przyjął się równie szybko jak u mnie w domu.
Prosty, szybki i..... mniamniuśny. A zatem potrzebujemy:

2 łyżki masła
3 łyżki miodu jasnego
6 łyżek ciemnego sosu sojowego
5-6 szt kurzych udek - przecinam je na połowy

patelnia o grubym dnie z przykrywą

masło roztapiamy dokładamy sos sojowy i jak ta mieszanina zacznie wrzeć dolewamy miód- wszystko razem dokładnie mieszamy - umyte i osuszone udka wkładamy na patelnię na początek skórką do dołu i przykrywamy pokrywą- od czasu do czasu obracamy mięso i dusimy do miękkości - pod koniec duszenia należy zdjąć pokrywkę i pozwolić aby sos trochę się zredukował.

Udka mają wyśmienity smak- słoność i pikanterię od sosu sojowego i delikatną nutę słodyczy od miodu. Miód karmelizuje się i pokrywa mięso - wygląda ono jak pieczone, a w rzeczywistości jest mięsem duszonym więc zdrowszym. Polecam :)


sobota, 15 stycznia 2011

Makaron w śmietanowym sosie na boczku i suszonych pomidorach.

Hi hi to się Tadeusz ucieszy jeśli tu zajrzy- danie tak kaloryczne że głowa boli toć tu 0,5l śmietanki 30% w roli głównej występuje. Ale co tam. Dwie łyżki klusków w śmietanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Proporcje które podaję stanowią dośc pokaźną patelnię makaronu - ale u mnie  dzisiaj przy stole troszkę towarzystwa głodnego siedziało. Przepis wyszukany na Wielkim Żarciu u użtkownika "barb" Polecam te dobroci.
Potrzebujemy

Składnniki:
Paczka makaronu (kolanka lub rurki),- my lubimy świderki
pół słoiczka pokrojonych drobno suszonych pomidorów z oliwy
1/2 litra smietanki 30%, - słodkiej
25 dkg wędzonego boczku pokrojonego w kostkę
nieco utartego sera (romano lub parmezan)-dodałam utarty ser żółty- niestety zapach parmezanu mnie zabija
sól pieprz do smaku
Boczek rumienimy na lekko chrupiące lecz nie zesmażone skwareczki, wrzucamy do tego pomidory, podlewamy śmietanką i doprowadzamy do wrzenia. Na końcu wsypujemy ser dokładnie mieszamy i doprawiamy do smaku.
Makaron gotujemy w osolonej wodzie- odcedzamy i wrzucamy do gorącego sosu. Mieszamy dokładnie i gotowe. Szybko sprawnie i pysznie.
Poniżej trzy etapy powstawania tej potrawy.




A wieczorkiem chruścik się smażyło. Ostała się po nim tylko fotka.





sobota, 8 stycznia 2011

Roladki schabowe z niespodzianką

Roladka schabowa - rzecz prosta - nadzienie może być różne - zazwyczaj bywało u mnie nader tradycyjne - aż do dzisiaj- albowiem pod wpływem swego ślubnego (cyt. "zjadłbym coś takiego wiesz...") powzięłam decyzję o zrobieniu tego "takiego wiesz..." - ogólnie rzecz ujmując po takim wstępie przerzucam nagromadzone przepisy i w stercie świstków - czyli nie wpisanych porządnie do segregatora przepisów, które w takiej postaci czekają na wypróbowanie, znalazłam owe pyszne cudo.
Niespodzianką jest farsz którym mięso jest nadziane, a głównymi jego składnikami są chrzan i orzechy włoskie. Dziwne zestawienie na pierwszy rzut oka ale zapewniam smak wyborny. Więc dzielę się przepisem może ktoś się skusi.

Składniki:
ok 50 dag schabu bez kości - porcja na ok 8 roladek
farsz
20 dag drobno posiekanych orzechów włoskich
1 jajko - roztrzepane
3 łyżki chrzanu
3 łyżki kwaśnej śmietany
10 dag drobno startego żółtego sera (użyłam Goudy)

vegeta, sól, pieprz, szczypta cukru,
2 jajka, bułka tarta, olej do smażenia

Schab pokroić na kawałki - raczej odrobinę cieńsze niż na zwykłe schabowe, rozbić na cienkie plastry (rozbijałam przez woreczek foliowy)- rozłożyć na deseczce i oprószyć solą i pieprzem z jednej strony. Składniki farszu  dokładnie wymieszać i doprawić solą, pieprzem, vegetą i szczyptą cukru dla lekkiego zbalansowania ostrości chrzanu.
Przygotowanym farszem posmarować plastry schabu zwinąć roladki i pospinać wykałaczkami.
Roztrzepać 2 jajka z vegetą- zanurzać roladki w jajku i panierować w bułce tartej. Następnie smażyć na oleju ze wszystkich stron na rumiano. Podawać np z ziemniaczkami i surówką. Naprawdę jest to pyszne danie obiadowe. Polecam.
I jak powiedział ślubny "i o to chodziło" :))




niedziela, 2 stycznia 2011

Rożek obfitości

Cóż można ofiarować młodemu, prężnemu, bedącemu w nieustannej potrzebie finansowej - osiemnastoletniemu mężczyźnie - rożek obfitości oczywiscie- czyli niebanalnie opakowana kasa i najlepsze życzenia na dokładkę.



wtorek, 28 grudnia 2010

Sałatka z bitą śmietaną

To jest hicior wśród sałatek. Doskonała do wędlinki - pyszna z samym chlebkiem.
Robię ją już od dawna i wciąż rozdaję przepisy. A prosty ci on, ten przepis znaczy jak mało co.

SKŁADNIKI:
10 jaj ugotowanych na twardo i pokrojonych w 8
średni słoik ogórków korniszonów pokrojonych w cienkie plasterki (ja to robię na małej szatkownicy)
2 średnie cebule pokrojone w kostkę i sparzone
pojemniczek śmietany 30% kwaśnej dobrze schłodzonej -ten większy- można dać niecały
średni słoiczek majonezu- używam osobiście tylko Kielecki - ale dacie jaki kto lubi
jedna czubata łyżeczka koncentratu pomidorowego z puszki np. Pudliszki
sól pieprz i cukier do smaku

Jaja, ogórki i cebule wrzucić do miski- w osobnym naczyniu ubić na sztywno śmietanę dołożyć majonezu ( w zależności jak lubicie cały lub większe pół słoika) do tego dodać przecier pomidorowy i połączyć delikatnie mikserem. Sos śmietanowo-majonezowy doprawić do smaku szczyptą cukru, solą i pieprzem. Zalać nim przygotowane jajka wymieszać delikatnie i wstawić do lodówki. Sałatkę robimy niedługo przed podaniem ale proszę się nie obawiać nie podchodzi wodą i naprawdę jest doskonała w smaku. To jest duża porcja - można ją oczywiście modyfikować wg potrzeb.




środa, 22 grudnia 2010

Boże Narodzenie 2010

Maleńka Miłość w żłobie śpi
Maleńka Miłość przy Matce Świętej
Dziś cała ziemia i niebo lśni
Dla tej Miłości Maleńkiej


Nadchodzi czas Świąt Bożego Narodzenia – życzę więc
Wam drodzy moi zdrowia, spełnienia marzeń,
oraz tej cudnej umiejętności dostrzegania piękna
w codzienności i w drugim człowieku.

Radosnego przeżywania świątecznych chwil w gronie najbliższych oraz wkroczenia z nadzieją w Nowy Rok.

Z serdecznymi uściskami
Agata