Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 kwietnia 2011

Pergamanowo - matematycznie i przedświątecznie.

Miałam przestój blogowy i to dość długi za co przepraszam tych co tu ewentualnie zaglądają- licznik coś tam pokazuje więc jakieś zbłąkane dusze wpadną czasem. Ale co tam - pisać będę przede wszystkim dla siebie bo po prostu... lubię. Dzielić się tym co robię i co mam też będę bo po prostu... lubię. Powiedziano kiedyś dawno temu że nie zakopuje się talentów, nie chowa światła pod korcem. Nauczyłam się tego nie robić i całkiem mi z tym dobrze.
Kiedyś wszystkie swoje rękodzielnicze prace chowałam do szuflady. I tylko ona znała ich wartość. Ale jak to w życiu bywa spotkałam ludzi którzy dodali mi pewności siebie, potrafili zachęcić do działania na szerszą skalę. Tym sposobem moja szuflada jest dzisiaj pusta. Nie z powodu mojego nieróbstwa :) - wszystko gdzieś sobie co jakiś czas krąży- nowe rzeczy znajdują swoich nabywców, a w mojej głowie roją się kolejne projekty. Uwielbiam ten krótki niestety czas (bo szybko zasypiam :)) ) kiedy mogę sobie spokojnie pomyśleć właśnie przed snem. Jestem sobie w stanie wyobrazić fakturę kolory zestawienia i wszelkie rozwiązania techniczne jak to jedno z drugim "sklecić" w sensowną całość. Mam całkiem fajną wyobraźnię hihi. Oto kilka nowości przedświątecznych :

-haft matematyczny







-pergamano w zasadzie było nie tylko świąteczne- takie powiedzmy uniwersalne- kwiaty przeciez pasują do wielu okazji 















Taka to oto maleńka próbka - w przygotowaniu są zaproszenia ślubne:



wtorek, 30 listopada 2010

Róża taka "dmuchnięta"

Powstało ostatnio kilkadziesiąt kartek - pojechały sobie na wystawę do Poznania szukać, mam nadzieję nowych włascicieli-niestety nie wszystkie zdążyłam obfocić w dobrym świetle- ale jak to bywa u mnie często zdarza mi się powtórzyć to co już zrobiłam więc na pewno każdy wzór wart zatrzymania w kadrze doczeka się nowej dobrej fotki
Z tej jak ja to określam "dmuchniętej" róży jestem szczególnie zadowolona- wyszła naprawdę ślicznie- a skoro jestem szczególnie zadowolona - to czemu jej nie pokazać światu...







--------------
Mam do wrzucenia porcję nowych przepisów, które jak szalona testuję i o dziwo wychodzą smaczności- wniosek z tego taki, że trzeba brać przepisy od sprawdzonych osób- staram się jak mogę :)
Wkrótce się tutaj z Wami podzielę tym co zdobyłam.